Wysłany: 2010-07-29, 15:24 Nie mogę zapomnieć o chłopaku którego ledwo znam.
...
On, Robert. Lat 15.
Głupio brzmi, ale chyba go kocham. Bardzo chciał mnie poznać... poznaliśmy się, bajerowaliśmy ze sobą dwa tygodnie, spotkaliśmy się tylko raz... Duże zamieszanie, podobno on był niezdecydowany, całował się z jakąś laską, z jedną prawie chodził, awantura moja z Nim. Tłumaczył się. Potem się spotkaliśmy. Potem ta dyskoteka, te przytulane... Pamiętam jak pocałował mnie w rękę i kiedy muzyka ucichła a światła się zapaliły on przytulał mnie i mówił że dalej słyszy muzykę. Śpiewał mi Paulę. Od dziś.
Jaka ja byłam szczęśliwa, wyszliśmy z tej dyskoteki przytuleni, ale kurdę tata po mnie przyjechał -.-
Potem uśmiechy w szkole, jego zazdrosna rok młodsza 'była' (nie chodzili ze sobą tak oficjalnie). Namieszała, jego koleżanka chyba go kocha, zebrały się z tą 'byłą' i nabajczyły na mnie co to ja na niego nie powiedziałam. Był zły. Pogodziliśmy się w końcu, mieliśmy spotkać. Tego dnia był na gadu-gadu. Nie odpisał, olał to spotkanie.
Byłam wkurzona, zaczęło się wtedy to całe dogryzanie, ja udawałam że chodzę z kumplem, on miał opisy do jakiejś panny. Został zaproszony na sylwka do tej 'byłej'. Ona zrobiła loda jego kumplom, nie wiem czy jemu też. Potem opowiadała mojej sąsiadce, że ze sobą bajerowali od sylwestra ... Chodziły pogłoski że na dyskotece w lutym on całował się z tą swoją koleżanką. Potem, w kwietniu on łapał mnie za brzuch w szkole, uśmiechał się, zaczepiał ... Napisał do mnie na naszą klasę z prośbą o numer na gadu. Dzień później jego koleżanka nazwała mnie dziwką. Olałam go, moja sąsiadka zna przyjaciółkę tej jego koleżanki i powiedziała jej, że ja nie podrywam jego, to raczej on mnie i że ja nie chcę z Nim nic. Był chyba zły, jak mnie mijał to oczywiście mówił cześć. Ale już się tak nie uśmiechał. Bałam się tej jego kumpeli, ta laska chciała mnie pobić, zepchnąć ze schodów i Bóg wie co jeszcze! On rzadko przebywa na NK. Pamiętam tylko, że on nie zapomniał o moich urodzinach, oczywiście wcześnie rano wszedł i złożył mi życzenia. Napisał do mnie dwa tygodnie później, ja już wtedy poznałam pewnego 18latka, Pawła, jest świetnym kumplem ale... ale nie jest Robertem. Robert ma kumpli na pewnym osiedlu, na tym na którym mieszka ten 18latek. Przyjaciel Roberta zna tego chłopaka. Pewnego dnia dostałam na NK wiadomość od tego jego przyjaciela, zaczął do mnie bajerować. W pewnym momencie zaczął wypytywać czy mam chłopaka, zapytał mnie czy mi się podoba. Odparłam, że ktoś już mi się podobał. Wtedy zapytał nie wiem z jakiej paki " kto? Robert czy Paweł? " zatkało mnie. Proponował mi żebym przyszła na osiedle, że spotkamy się we troje, on ja i Robert. Wypytywał mnie o niego, badał sprawę. A kiedy Robert spotkał się na Piachach z Pawłem posłał mu dziwne spojrzenie, w opinii Pawła - dziwnie się gapił na niego. Kurczę, pisałam nawet do Roberta, spoko nam się pisało, niestety wszystko na szybko, bo znalazł tylko odrobinkę czasu, musiał wyjść. Na zakończeniu roku szkolnego mnie nie było, a on się rozglądał po mojej klasie, potem nawet przeszedł koło mojej sali i zagadał do chłopaka z mojej klasy. Wyjechał.
Nie ma go, cholera, nie chcę mieć prze.srane od tej jego koleżanki. Z drugiej strony siedzę z dziewczyną która się z nią przyjaźni, mówi że dla tej dziewczyny Robert jest tylko przyjacielem, że ona mi nic nie zrobi. Nie powiedziałabym. Wiecie co jest najgorsze? To jest bajerant, chyba. Mamy bardzo podobne charaktery, on lubi towarzystwo dziewczyn, a ja lubię towarzystwo chłopaków. W sumie to taka podobna sytuacja, on gada z dziewczyną, chce być miły, ona zaraz sobie robi nadzieje. Mam to samo więc rozumiem w pewnym sensie jego położenie, może on ich wcale nie bajeruje, może po prostu jego uroda je tak na maksa przyciąga, że zaraz się zakochują. Jednak to on chciał mnie przecież poznać. Podobałam mu się. Bardzo.
Nie mogę o nim zapomnieć, nawet jakbym chciała to nie mogę. Kurdę, co ja mam zrobić dziewczyny? Będzie polonez, dziewczyny sugerują że mnie poprosi, ja jednak myślę że poprosi szkolną 'gwiazdeczkę' z którą chodzi do klasy. Pisze jej nawet komentarze, a rzadko mu się to zdarza. Tzn dziewczynom z klasy pisze bardzo często. Dobra, bo gadam jak pokemon, nie obchodzą mnie komentarze, tak jakoś,mam chyba obsesję. Z drugiej strony ja też piszę sobie komentarze z kumplami, nawet bardzo dużo. Kurczę, to jest na maksa pogmatwane, powiedzcie mi co ja mam zrobić. Jeśli czegoś nie wyjaśniłam to pytajcie, proszę.
Ostatnio zmieniony przez sialala 2010-07-29, 18:12, w całości zmieniany 2 razy
Pomogła: 10 razy Wiek: 14 Dołączyła: 19 Cze 2009 Posty: 277 Skąd: nadchodzą myśli
Wysłany: 2010-07-29, 16:42
Hmm.. serio pogmatwane.. Myślisz, że go kochasz.. ale tymczasem sama bajerujesz z innymi chłopakami.. Taki sposób na zapomnienie o Robercie, na znieczulenie.? A Robert też jakiś niezdecydowany... raz do Ciebie.. potem, wraca do swojej `koleżanki`...
Musisz zastanowić się co naprawdę do niego czujesz.. Może to tylko zauroczenie.?
A kiedy będziesz pewna.. porozmawiaj z nim i wyjaśnijcie jego stosunki z tą koleżanką.. bo to co mówią inni ludzie nie zawsze jest prawdą..
Powodzenia:)
Pomogła: 24 razy Dołączyła: 02 Maj 2010 Posty: 300 Skąd: biorą sie dzieci ?
Wysłany: 2010-07-29, 20:22
jesli chcesz z nim być , to powiedz , żeby ta jego niby ' przyjaciółka' nie robiła takich akcji, bo takie zachowanie wyszło z mody razem z piosenką Barbie Girl . Pogadaj z nim czego właściwie chce ? Jeśli sie zdecyduje na Ciebie , to w porządku , a jeśli będzie coś kręcił, daj sobie spokój . Ten Paweł sie wydaje całkiem miły :)
_________________ Pozwól mi nie mówić nic i tylko patrzeć
Zanim znów stracisz oddech, gdy światło zgaśnie
Daj mi chwilę na mind sex i medytację.
No dobra, walnę teraz idiotyzmem, ale lata za mną no z dziesięciu. Żaden nie odpuszcza i z KAŻDYM mam problemy, bo jeden się rzuca do drugiego.
Czuję się trochę jak w wariatkowie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum